CZ.4. Po pierwsze chwal


Po co się uczyć, skoro można grać w Minecrafta czy przewijać fejsa? Po co wziąć książkę, skoro można postać przed blokiem i pluć na chodnik? (…) Człowiek zamyka się na wszelkie możliwości. Przyjmuje to, co łatwe, co nieskomplikowane, co nie wymaga wysiłku, co przed nim zrobili inni. A potem narzeka.”

Marcin Mortka – Projekt Mefisto

Piszę ten tekst w leniwy, słoneczny, niedzielny poranek. Obiecałam ostatnio, że zwolnimy nieco tempo, więc sącząc powolutku kawę, odkryję przed Wami kolejną tajemnicę prawa przyciągania.

Tak sobie siedzimy z Marcinem i rozmawiamy na różne bieżące tematy, w międzyczasie zaczynam się krzątać i przypominam sobie, że niestety musimy odwołać nasze jutrzejsze wyjście, ponieważ mam umówioną wizytę u kardiologa, a następnie idę sobie odświeżyć hybrydy na paznokciach. Marcin jak to typowy facet, nigdy nie zrozumie powagi pójścia na paznokcie, czy ogólnie idei wydawania kroci u kosmetyczki, ale nigdy nie usłyszałam z jego ust ani jednej kąśliwej uwagi na ten temat. Wie, że sprawia mi to dobre samopoczucie ( a to jest ważne w procesie przyciągania) i dzięki temu czuję się piękna i zadbana. Pewnie część z Was zastanawia się teraz, co to ma wspólnego z Waszymi celami i marzeniami. Już spieszę z wyjaśnieniami.

Otóż moi kochani, nie dla wszystkich jest to takie oczywiste, że pieniądze muszą cyrkulować a usługi, tym bardziej dobre czasem muszą „swoje” kosztować. Pewnie na niejednej liście, znajdzie się chęć bycia bogatym, chęć awansu w pracy, może zarabianie pieniędzy dzięki pasji, chęć posiadania tyle zasobów, aby spełniać swoje marzenia a może i pomagać innym? Jak jednak ma to wszystko logicznie zadziałać, kiedy nie chcemy wydawać pieniędzy, czyli dzielić się energią z innymi? Dlaczego ktoś ma zainwestować w Twoje usługi, czy pracę, skoro „żałujesz” na wykonywane dla Ciebie usługi, nie szanujesz pracy innej osoby i zewsząd powtarzasz tylko „o jakie to wszystko drogie?”. Nie dziw się, że mało zarabiasz, skoro np. powielasz teorie, że każdy lekarz to konował i nie zna się na swojej pracy. Owszem wszędzie zdarzają się wyjątki, ale ja z miłą chęcią zapłacę jutro za badania w poradni, ponieważ szanuję i wręcz podziwiam, że komuś chciało się uczyć sześć lat trudnego materiału, następnie robić specjalizację, odbywać często darmowe staże, zaczynać od najniższego stopnia, brać odpowiedzialność za ludzkie życie, które jest największą wartością a następnie założyć za ciężko zarobione pieniądze i nieprzespane noce swój gabinet. Szanuję moją ulubioną kosmetyczkę Magdę i chociaż to poniekąd jest wymysł współczesności aby mieć „plastikowe” paznokcie, z miłą chęcią i dobrym słowem dam jej odpowiednią kwotę za jej cierpliwość, poświęcony czas i niezwykłą skrupulatność w działaniu, nie mówiąc o skończonych kursach.

Kochani! Wszystko co dajecie, wraca do Was! To kolejne prawo, kolejny krok w sekrecie prawa przyciągania. Jeśli na Twojej liście jest chęć bogacenia się, wspomóż sam choć niewielką kwotą czyjąś pracę. Wróci to do Ciebie zwielokrotnione. Nie narzekaj na ceny, najwyżej nie kupuj w danym sklepie, ceń samego siebie, zmieniaj pracę, jeśli Ci nie odpowiada, próbuj „sprzedawać” produkty swojej pasji.

I pamiętaj, że pieniądz nie jest zły 🙂


Karolina Panthera Strzelczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *